Pozwól doznaniom powstawać swobodnie.
Doznania powstające z chwili na chwilę
łączą się z rozluźnianiem z chwili na chwilę. Rozluźnij
kości. Rozluźnij się aż do szpiku kości. Pozwól powstać
napięciu, które nagle się pojawia. Niech przyjdzie.
Niech odejdzie. Doznania powstają z chwili na chwilę
w łagodnej świadomości.
Delikatnie, nie stosując siły, stopniowo
otwieraj tkankę, by pozwolić doznaniom płynąć. Rozluźnij
się aż do jądra komórek. Świadomość przyjmuje doznania
w łagodnej, otwartej przestrzeni. Doznania płyną w
świadomości. Skóra, tkanki, mięśnie, ścięgna rozluźniają
się i poddają. Przestrzenność. Ciało rozluźnione,
przyzwalające. Łagodnie rozluźniona świadomość przyjmuje
doznania powstające z chwili na chwilę.
Z chwili na chwilę powstają doznania,
płyną w świadomości, rozpuszczają się. Świadomość
otwiera się na najdelikatniejsze drgnięcia, najdeliktniejsze
doznania.
Łagodnie. Jasno. Gdy rozluźniasz
miejsca niewygody, pozwól świadomości bezpośrednio
ogarnąć te doznania badawczym okiem. Świadomość bada
doznania płynące w przestrzeni.
Czy doznania trwają nieruchomo, czy
płyną? Czy mają kres? Czy obszar doznań ma jakiś kształt?
Czy ten kształt pozostaje niezmienny, czy ciągle się
zmienia?
Z chwili na chwilę doznania płyną
w delikatnej, łagodnej świadomości, która jedynie
bada ten moment.
Czy te doznania są zwarte? Czy są
cienkie czy grube? Czy są okrągłe? Lub płaskie?
Doznania z chwili na chwilę, przyjmowane
w świadomości z chwili na chwilę. Odkrywanie natury
doznania.
Czy te doznania mają teksturę? Czy
są szorstkie? Może gładkie? Czy pozostają takie same?
Czy się zmieniają?
Doznania płyną w przestrzeni. Miękkie
ciało, mięśnie rozluźnione i otwarte, tkanka przyzwalająca
i łagodna.
Zauważ, czy myśli lub uczucia towarzyszą
głęboko uwarunkowanej reakcji umysłu na to, co on
określa jako "ból." Czy to uczucia wywołały
napięcie w tym obszarze? A może wątpliwości lub lęk?
Bezradność lub brak nadziei? Czy obszar doznań uskarża
się, że jest wyizolowany? Czy ciało go odrzuca?
Coraz bardziej rozluźniasz wszystko,
co wiąże się z tym doznaniem. Badaj tę chwilę, taką
jaka jest.
Tak jak doznaniom, pozwól również
myślom i uczuciom płynąć w bezkresnej, przestronnej
świadomości. Łagodna świadomość z chwili na chwilę
przyjmuje doznania i związane z nimi uczucia.
Otwierasz nawet najdrobniejsze napięcie
w umyśle, które zamyka ciało. Rozluźnij je całkowicie.
Pozwól sobie wejść głębiej. Pozwól sobie być głębiej.
Rozluźniasz. Czy jakieś więzi łączą ten obszar z innymi
obszarami doznań w ciele? Świadomość z chwili na chwilę.
Doznawanie z chwili na chwilę. Rozluźnianie, przyzwalanie,
przyjmowanie z chwili na chwilę.
Obserwuj doznanie powstające i rozpuszczające
się w bezkresnej przestrzeni. Czy te doznania są miękkie,
czy twarde? Czy są ciepłe, czy zimne? Lub ani ciepłe,
ani zimne? Czy powstaje uczucie presji? Wibrowania?
Ruchu?
Łagodna świadomość otwierająca się
na bezkresną przestrzenność, pozwalająca doznaniu
rozwijać się z chwili na chwilę w jasnym świetle delikatnej
świadomości. Obserwuj doznanie powstające z chwili
na chwilę. Niczego nie musisz tworzyć, przyjmuj jedynie
to, co jest. Czy jest jakiś dźwięk? Czy te doznania
obdarzone są głosem? Barwą głosu? Czy jest to znajomy
głos? Co on ma do powiedzenia? Obserwuj łagodnie,
troskliwie, co te doznania, które pozostały po tak
długim samozaparciu i oporze, lęku i niechęci, mają
do powiedzenia.
Słuchaj sercem obolałego umysłu w
obolałym ciele. Przyjmij je łagodną, przyzwalającą
świadomością. Miej litość dla tych osieroconych głosów.
Słuchaj. Ciągle słuchaj. Doznania powstające i rozpuszczające
się w łagodnej świadomości.
Odnosząc się do tego obszaru, do
tych doznań, jakby były twoim jedynym dzieckiem, przyjmij)
je z miłością, dobrocią i łagodnością. Doznania płynące
w łagodnej, otwartej świadomości przyjmij z troską
i dobrocią.
Czy powstaje jakiś obraz? Czy pojawia
się jakiś kolor? Zauważaj po prostu to, co jest. Nie
musisz niczego stwarzać. Po prostu przyjmuj doznania
z miłującą dobrocią i uwagą. Dotykaj je wszystkie
łagodnością. Przyjmij je wszystkie z przebaczeniem.
Przyjmuj każde doznanie z ciepłem
i cierpliwością, które są przebaczeniem. Każde doznanie
wchłaniane jest w miłującą dobroć i łagodność. Pozwalaj,
by łagodność wchłaniała każde doznanie. Pozwalaj doznaniu
płynąć w delikatności, w przestrzennym sercu istnienia.
Płyniesz we współczuciu.
Płyniesz w łagodności.
Pozwól przestrzennemu sercu wchłaniać
doznania z chwili na chwilę. Niech ten obszar stanie
się naszym wspólnym sercem. Niech litość, jaką czujesz
dla cierpienia na świecie, dotknie również twój ból.
Doznanie w każdej chwili przyjmowane
jest bardzo delikatnie. Z chwili na chwilę doznanie
powstaje i rozpuszcza się w bezkresnej przestrzenności.
Każde doznanie rozpuszcza się we współczuciu dla doznających
ból. Każda chwila rozpuszcza się, rozpuszcza się w
łagodności i miłującej dobroci. Każda chwila roztapia
się w nieskończonym współczuciu i dobroci. Razem ze
wszystkimi czującymi istotami uczestniczysz w tym
uzdrawianiu. Stapiasz dolegliwości świata w czułej
wyrozumiałości.
Przyjmujesz te doznania z dobrocią,
przebaczeniem i współczuciem. Przyjmujesz świat, który
wspólnie dzielimy w uzdrawiającej świadomości. Płyniesz
z każdą chwilą. Posyłasz łagodność i miłującą dobroć
w ciało, które wspólnie dzielimy. Każda cząstka doznania
płynie w nieskończonym współczuciu i trosce.
Każda chwila rozpuszcza się w sercu
uzdrawiania. Doznania płyną jak malutkie iskierki
w aksamitnej ciemności. Migocząc i rozpuszczając się
w nieskończonej przestrzeni. Znikają w tym uzdrawianiu,
którym dzielisz się dla dobra wszystkich istot.
Oby wszystkie istoty były wolne od
cierpienia.
Oby wszystkie istoty zostały uleczone.
Stephen Levine jest autorem WhoDies?;
GuidedMeditations, Explorations and Healings; A GradualAwakening;
and Healing into Life and Death.
YOGA JOURNAL, lipiec/sierpień 1992
tłumaczenie: Henryk Smagacz
dalej
Powrót do początku