
Galeria tekstów materiały dydaktyczne

Joga dla nadgiętkich
Judith
H. Lasater
Kiedy byłam w trzeciej klasie, cała moja klasa z napięciem
oczekiwała na moment, gdy nauczycielka wyjdzie z sali
albo odwróci się tyłem na dłuższy czas. Kiedy to robiła,
pewien chłopiec, siedzący kilka ławek przede mną, zachwycał
nasze psotne dusze szybkim i odważnym zakładaniem nóg
za głowę w sposób, jaki wiele lat później, poznałam jako
Yoganidrasana (Pozycja Snu). Wszyscy zaśmiewaliśmy się
z tego gestu wielkiego zuchwalstwa wstrzymując oddech
i obserwując, czy nasz komik zdoła zdjąć nogi zza szyi
i przybrać normalną siedzącą pozycję zanim zostanie przyłapany.
Zawsze mu się to udawało.
Nie byliśmy szczególnie zaiteresowani ani poruszeni niezwykłą
elastycznością, która umożliwiała ten wyczyn. Dopiero
po latach, gdy zostałam pełnoetatową nauczycielką jogi,
zaczęłam naprawdę doceniać zdolności rozciągania się mojego
dawnego kolegi.
Elastyczność - a dokładniej jej brak - jest jedną z najpowszechniejszych
motywacji praktykowania jogi. Wraz ze starzeniem się,
świadomość że schylanie staje się coraz trudniejsze, zachęca
wielu do poszukiwania zbawiennych metod rozciągania ciała.
Dorośli, którzy trenują jakiś sport lub preferują aktywny
wypoczynek, aby utrzymać w dobrym stanie układ sercowo-naczyniowy,
często zaczynają interesować się zachowaniem giętkości
jako sposobem na uniknięcie lub wyleczenie uszkodzeń ciała.
Sztywne mięśnie są ciągłym wyzwaniem w jodze - wielu uczniom
dobrze znane jest chociażby stałe napięcie ścięgna udowego
(w tyle uda) lub mięśni ramion.
Ale niektórzy ludzie, chociaż jest ich mniej, mają problem
przeciwny! Są zbyt elastyczni. Wraz z młodym wiekiem,
ta naturalna umiejętność łatwego poruszania kręgosłupem
i kończynami była prawdopodobnie tym, co pozwalało mojemu
koledze z trzeciej klasy wykonywać zaawansowaną pozycję
jogi bez rozgrzewki i przygotowania.
Ludzie elastyczni z natury, którym często zazdroszczą
inni praktykujący, napotykają w praktyce jogi wyjątkowe
wyzwania i problemy. Wchodząc zbyt daleko w pozycje wywołują
w ciele strukturalną niestabilność przez zbytnie rozciągnięcie
mięśni i wiązadeł, które utrzymują na miejscu ich stawy.
Źle ustawiony staw wywiera nacisk na wszystkie otaczające
go tkanki powodując, że ciało staje się podatne na uszkodzenia.
Nadmiernie ruchomy staw staje się słabym ogniwem w łańcuchu
szkieletowej konstrukcji podtrzymującej czyniąc całą strukturę
ciała niebezpiecznie rozluźnioną.
Jak rozpoznać, że jest się osobą nadgiętką? Oczywistą
wskazówką jest zdolność wchodzenia głęboko w pozycje bez
większych trudności. Ponadto ludzie nadmiernie elastyczni
często nie potrzebują rozgrzewki czy przygotowania przed
rozciąganiem. Mogą oni fizycznie odczuwać potrzebę rozciągania
pomimo tego, że już są rozciągnięci i zazwyczaj nie są
w stanie utrzymać efektów zabiegów kręgarskich. Jeżeli
pasujesz do tego opisu, jest niezmiernie ważne, abyś zrozumiał
przyczyny - i niebezpieczeństwa -swej niezwykłej giętkości
i zastosował środki ostrożności, aby ustrzec się przed
nadmiernym rozciągnięciem i uszkodzeniem ciała.
ANATOMIA ELASTYCZNOŚCI
Co powoduje, że jedni ludzie są bardziej elastyczni
niż inni? Istnieje kilka układów, które składają się na
zdolność rozciągania ciała - STAWY, WIĘZADŁA, MIĘŚNIE
i ŚCIĘGNA. Staw definiowany jest jako miejsce, w którym
kość styka się z kością. Każdy staw posiada cechę nazywaną
"Zakresem ruchomości", a jest to wymierny stopień
swobody zginania, rozciągania i rotacji (niektóre stawy,
jak stawy czaszki, są prawie nieruchome, ponieważ trzymane
są mocno przez tkankę łączną). Aby mógł zaistnieć normalny
ruch, staw musi być zdrowy, z możliwie nie uszkodzoną
amortyzacją chrząstki.
Tym, co odróżnia ludzi giętkich z natury od sztywniejszych
nie są same stawy, ale więzadła, które je utrzymują. Więzadła
to mocne, względnie nie naczyniowe (pozbawione zaopatrzenia
w krew) tkanki łączne wiążące kości z kośćmi. Chociaż
ludzie urodzeni z naturalną miękkością tych tkanek często
łatwo rozciągają się, równie często cierpią na rozmaite
chroniczne dolegliwości w stawach lub wokół nich, ponieważ
więzadła utrzymujące te stawy pozwalają na zbyt wielkie
przesunięcia w ich obrębie. Ten nadmierny ruch nadwyręża
zarówno same więzadła, jak i otaczające staw tkanki powodując
złe samopoczucie i ból. Stopień rozluźnienia więzadeł
uzależniony jest od wieku (im młodsze ciało, tym luźniejsze
więzadła), genetyki, a zwłaszcza płci. Żeńska równowaga
hormonalna czyni więzadła luźniejszymi. Zazwyczaj estrogeny
sprzyjają większemu rozluźnieniu więzadeł, a nasila się
ona często, gdy poziom estrogenów wzrasta w stosunku do
pozostałych hormonów. Wiele kobiet odczuwa większą chwiejność
w stawach właśnie w tygodniu przed menstruacją, w czasie
menstruacji, ciąży i laktacji. W zaawansowanej ciąży nawet
chodzenie może być bolesne wskutek rozluźnienia spojenia
łonowego (staw, w którym lewe i prawe ramię miednicy schodzą
się i formują to, co zwykle nazywane jest kością łonową).
Kobiety mające skłonność do rozluźnienia muszą uważać,
aby nie rozciągać się zbytnio, zwłaszcza bezpośrednio
przed okresem, podczas ciąży, po porodzie w okresie karmienia.
Poza stawami i więzadłami na elastyczność wpływ mają dwa
inne układy: mięśnie i ścięgna. Każdy mięsień szkieletowy
posiada ścięgno, które przymocowuje go do kości na obu
końcach. Sama tkanka mięśniowa jest czerwonawa z powodu
wielu naczyń krwionośnych koniecznych do pracy mięśnia.
Ale tam, gdzie mięsień słabnie i zbliża się do kości,
staje się bielszy i zaczyna przypominać swego kuzyna,
więzadło - ta część układu mięśniowego nazywana jest ścięgnem.
Podobnie jak więzadła, ścięgna są zbudowane z pozbawionej
naczyń krwionośnych tkanki łącznej, która różni się bardzo
swą elastycznością w zależności od osoby. Tak, jak ścięgna
i więzadła, mięśnie można rozciągać biernie i na przykład
w długotrwałym wygięciu do przodu ścięgna udowe w tyle
uda są rozciągane biernie. Ale mięśnie mają zupełnie inną
budowę niż ścięgna i więzadła. Mięśnie szkieletowe zawierają
elementy kurczliwe nazywane "włóknami przesuwalnymi",
które umożliwiają ich kurczenie i rozluźnianie. Więzadła
i ścięgna, chociaż mogą być rozciągane biernie jak mięśnie,
nie mogą skracać się z powrotem, ponieważ nie posiadają
elementów kurczliwych. "Długość spoczynkowa"
mięśnia to jego długość, gdy nie jest skurczony. Konsekwetne
rozciąganie zwiększa długość spoczynkową mięśnia. I odwrotnie,
powtarzane ruchy wzmacniające, jak podnoszenie ciężarów
czy bieganie, skracają długość spoczynkową napiętych mięśni.
Większość z nas zauważyła jak sztywni stajemy się, gdy
opuścimy kilka dni praktyki jogi z powodu choroby, obowiązków
rodzinnych czy podróży. Ruchy, które jeszcze przed kilkoma
dniami były przyjemne, nagle wydają się bardzo trudne,
ponieważ mięśnie powróciły do krótszej długości spoczynkowej.
dalej 
Powrót do początku
|
|
|
 |




 |
Warszawa, Wrocław, Szczecin, Kraków, Gdańsk, Gdynia, Lublin, Poznań, Jelenia Góra, Opole, Kalisz, Katowice, Bydgoszcz, Kołobrzeg, Łódź, Zielona Góra, Zakopane, Toruń, Tarnów, Świnoujście, Świebodzin, Świdnica, Legnica, Sopot, Puławy, Płock, Podkowa leśna, Otwock, Magdalenka, Kościelna Wieś, Kłodzko, Józefów, Gorzów Wielkopolski, Częstochowa, Ciechocinek, Chełm, Białystok, Bartoszyce, Czechowice Dziedzice, Gliwice, Świdnica, Legnica, Konin, Koszalin, Lidzbark Warmiński, Mława, Mysłowice, Nowy Targ, Opoczno, Pleszew, Pszczyna, Racibórz, Rybnik, Rzeszów, Swarzędz, Tychy, Wadowice, Wałbrzych, Złotów
|
|