"Nie jestem zainteresowany żadną filozofią czy ideologią polityczną. Interesuje mnie jedynie twoja przemiana" - Osho (Bhagwan Shree Rajneesh)
Oto czym jest Joga ॐ योग: चित्त-वृत्ति निरोध: ( yogaś citta-vṛtti-nirodhaḥ ) - Yoga Sutras 1.2
Dąż do czystego umysłu i czystego serca. Jedyne czego potrzebujesz, to trwanie w stanie spokojnej czujności i badanie swej własnej prawdziwej natury. Jest to jedyna droga do spokoju.
Twoje ja jest twoim najwyższym nauczycielem. Nauczyciel z zewnątrz jest zaledwie kamieniem milowym. Wyłącznie twój wewnętrzny nauczyciel będzie szedł z tobą aż do celu, ponieważ on sam jest tym celem.
Myślisz, że powinieneś stać się oświeconym. Daruj sobie, już nim jesteś.
U początku wszystkiego jest PUSTKA, z której wyłania się "Ja Jestem". "Ja Jestem" jest iluzją, ostatecznie jest fałszem, ale ostatecznie jest też twoim Mistrzem Twoim zadaniem jest przekroczyć iluzję "Ja Jestem", i wejść do Najwyższego, do Absolutu - To jest najwyższym celem Nisarga Joga
ॐ TAT TVAM ASI तत् त्वम् असि ॐ तत्त्वमसि - Śri Nisargadatta Maharaj
OKO na Facebook i Google+
Magia Umysłu - Hipnoza oraz jak działa mózg. SZYSZYNKA - pełna cudów - trzecie oko. Tat Tvam Asi i wybrane myśli Nisargadatty Maharaj
ॐڿڰۣॐڿڰۣॐ Facebook -» Czwartek, 12 stycznia 2012 ॐڿڰۣॐڿڰۣॐ
SZYSZYNKA - pełna cudów - trzecie oko Fizyczne ciało faraona "wydzierżawione" zostało na wieczność, byc może stanowiąc rodzaj otwartej bramy albo może kotwicy. Zostało bogato zaopatrzone pełnymi zestawami zaklęć, amuletów, talizmanów i innymi formami magicznej ochrony. Dziwny zabieg mumifikacji wciąż skrywa wiele tajemnic. Dlaczego niektóre organy są dbale zakonserwowane, podczas gdy mózg został wyjęty i wyrzucony? Niespodziewane odniesienia do tego pytania można znaleźć w pracy doktora Ricka Strassmana. Jego pionerska praca stawia nowe, bardzo istotne pytania na temat szyszynki i jej interakcji z dziwną halucynogenną substancją chemiczną znaną jako DMT. Czy interakcja tych dwóch komponentów moze być zarodkiem samej świadomości? Czy rzeczywiście może być to brama poprzez którą wkraczamy i opuszczamy nasze życie? "W 1990 r. rozpocząłem wznowione, po raz pierwszy od 20 lat w USA, badania nad wpływem substancji psychodelicznych i halucynogennych na ludziach. W czasie kilku lat trwania projektu przepisałem mniej więcej 400 dawek DMT 60 ochotnikom. Badania te miały miejsce w Szkole Medycznej Uniwersytetu Nowego Meksyku w Albuquerque, gdzie piastowałem stanowisko profesora nadzwyczajnego (AP) psychiatrii. DMT zwróciło moją uwagę ze względu na jego stwierdzoną obecność w każdym ludzkim ciele. O źróðło DMT podejrzewałem tajemniczą szyszynkę, mały organ usytuowany w centrum naszego móżgu. Nowoczesna medycyna wie niewiele na temat prawdziwej funkcji szyszynki, która posiada bogatą metafizyczną historię. Kartezjusz na przykład wierzył, że szyszynka jest "siedzibą duszy". Wschodnie i Zachodnie mistyczne tradycje również umieszczają nasz najwyższy duchowy pierwiastek w jej obrębie".
Podstawą rozpoczęcia tych badań było pragnienie zdeterminowania biologicznego podłoża stanów mistycznych. Tak to się zaczęło. Byłem pod wrażeniem zbieżności, występujących podczas spontanicznie pojawiających się stanów mistycznych, takich jak te podczas medytacji, praktyk duchowych, czy nawet jak te opisywane po doświadczeniach śmierci klinicznej. Wiele z tych opisów było przekrojowo porównywalne z doświadczeniami ludzi po dużych dawkach psychodelicznych substancji. Zacząłem więc rozważać możliwość istnienia w naszych mózgach jakiegoś związku chemicznego o psychodelicznych właściwościach, który mógłby odpowiadać choć za niektóre z tych spontanicznych doznań. W ten sposób zainteresowałem się szyszynką - jako możliwym źródłem jakiegoś psychodelicznego surowca w mózgu. To niezwykle zagadkowy organ. Jest całkiem mały. Istnieje jakiś rodzaj wizualnej analogii pomiędzy światłem, kolorami i szyszynką. Posiada również głęboko sięgającą historię w kontekście literatury mistycznej. Opisywana była jako trzecie oko lub jako czakra korony. Rzeczy tego rodzaju. Mówi się, że uaktywnia się też, gdy ludzie osiągają wyższe stany duchowe. Ciekawym aspektem rozwoju szyszynki jest również to, że pojawia się ona w ludzkim embrionie 49 dni po okresie poczęcia. 49 dni jest również - według tybetańskich wierzeń - kresem wymaganym na przejście duszy pomiędzy jedną a drugą inkarnacją. Było to więc godne uwagi w ramach zbiegu okoliczności. Z potwierdzeń w czasie możliwym do rozróżnienia płci płodu, wynika, że w obu przypadkach jest to 49 dni. Uderzyła mnie więc dodatkowo ta przejściowa synchroniczność. W miarę upływu czasu zacząłem studiować skład chemiczny szyszynki. Okazało się, że posiada zdolność produkcji związku o nazwie DMT. DMT to skrót od "dwumetylotryptaminy". Jest ona chemicznym kuzynem serotoniny. Jest ona absolutnie halucynogennym typem substancji. Wnioskowaliśmy, że jeśli szyszynka zawiera wszystkie prekursory, enzymy i wszelkie budulce, powinna także produkować DMT. Zacząłem więc spekulować nad prawdopodobnym stymulowaniem mózgu wytwarzanym przez szyszynkę DMT, które zachodzi w ekstremalnych sytuacjach, np. w spontanicznych stanach mistycznych, w chwili śmierci lub w trakcie okresu śmierci klinicznej. Częścią spekulacji było również założenie, że ta stymulacja zachodzi także w czasie narodzin. Szyszynka jest ekstremalnie dobrze chroniona przed stresem. Mimo wszystko jest jednak podatna, jeśli stres osiągnie odpowiednio wysoki poziom. Mechanizmy chroniące szyszynkę mogą byc więc przełamane. Oczywiście najbardziej stresującą sytuacją w życiu człowieka jest moement jego śmierci. Hormony stresu, takie jak adrenalina i endorfina, osiągają niezwykle wysoki poziom w chwili śmierci. Może to więc - przypuszczalnie - stymulować wytwarzanie i uwalnianie DMT przez szyszynkę w tym czasie. Możemy jedynie wyobrażać sobie w jaki sposób świadomość osoby w chwili śmierci zostaje skonfrontowana z tym wielkim błyskiem DMT. Tak więc ostatnią rzeczą, której osoba świadomie doświadczy w ciele, byłoby uwolnienie ogromnych ilości tej niezwykle psychodelicznej substancji. W trakcie swych badań Strassman odkrył, że ponadnaturalne poziomy substancji DMT wyzwalały stany świadomości do złudzenia przypominające pośmiertne doświadczenia ludzi. Prawda. Prawie wszyscy doświadczyli radykalnie głębokich stanów, poczucia oczywistego oddzielenia się świadomości od ciała. Po podwyższeniu poziomu, DMT zachowuje się jak katalizator stanu śmierci klinicznej. Co więcej, sam wydaje się pobudzać i wprawiać w ruch całą machinerię życia pośmiertnego. Przypuszczam, że jednym z najmniej spodziewanych rezultatów tych badań, były cyklicznie powtarzające się opisy kontaktów tych osób z pewnym rodzajem inteligentnych form. Świadomości tych istot wchodziły w interakcje ze świadomościami ochotników w tym dziwnym rodzaju przestrzeni. "Było bardzo inteligentne. W niczym nie przypominało człowieka. Nie było pszczołą, chociaż przypominało ja. Oprowadzało mnie po ulu. Było niesamowicie przyjazne, czułem ciepłą, troskliwą energię emanującą z całego ula. Zdecydowałem, że wspaniałą rzeczą musi być życie w tym kochającym i czuły środowisku. Powidziało mi, że tutaj leży nasza przyszłość". (Raport ochotniak "DMT The Spirit Molecule") Zdarzały się istoty zarówno pomocne, jak i wrogie. Niektóre spośród tych pomocnych posiadały anielskie atrybuty. Inne były dokuczliwe i zagrażające. Pewna garstka ochotników doświadczyła traumatycznych spotkań z tymi istotami. "Wierzę, że te raporty wzbudzą zainteresowanie badaniami niefizycznych wymiarów, przy użyciu jakichkolwiek intelektualnych, intuicyjnych, czy technologicznych narzędzi. Jeśli tylko istnieje zainteresowanie, a nawet samo zapotrzebowanie na informacje na ten temat, taki fenomen można zmienić w akceptowany temat do praktycznego śledztwa". R. Strassman. Stan halucynogenny, taki jak podczas snu, jest tymczasowym odłaczeniem się od fizycznego ciała. Śniący staje się rozpłataną inteligencją, przemierzającą wyższe realia. Uwalnia się on z okowów czasu i od standardowych praw fizyki. DMT jest czymś w rodzaju portalu, drzwi do transportu ducha na zewnątrz ciała. Tak to wygląda dla mnie. W niektórych przypadkach pojawienie się DMT w naszych mózgach, w naszym krwiobiegu, jest rodzajem uprawomacniania się duchowej rzeczywistości. Czy ten osobliwy związek chemiczny oferuje nam okno z widokiem na wydarzenia, które czekają nas w przyszłym życiu? Czy częste pojawianie się pomocników lub asystentów, ułatwiających nam w przejściu na inne plany egzystencji, sugeruje - przynajmniej - wyraźną zbieżność z żałobnymi i pośmiertnymi tradycjami na przełomach historii? Odkrycie niezwykłych własności szyszynki rzuca nowe światło na wiele tajemniczych odniesień do tego najbardziej zagadkowego organu mózgu. Z niewyjaśnionych dotąd powodów w symbolice świątyń kładziony jest szczególny nacisk na szyszynkę i jej rolę, jako pośrednika pomiędzy umysłem i ciałem. "Siedziba duszy" jest być może bramą do wkraczania i do opuszczania życia. Rezultaty badań sugerują, że szyszynka istotnie może mieć związek z mechanizmami, które odpowiadają za wchodzenie i wychodzenie z fizycznego ciała. Czy może to stanowić powód, dla którego usunięto mózg faraona? Czy szyszynka stanowiła rodzaj ogniwa mostu lub liny pomiędzy fizycznym zmumifikowanym ciałem i świadomością? Od zarania czasów pojawiają się materiały naukowe, które wyjaśniają lub częściowo przybliżają, proces przechodzenia świadomości z egzystencji fizycznej do tej na wyższym planie. Wydaje się, że nauki te wykorzystywały wymiar snu jako swoje laboratorium. Codzienny akt śnienia może być o wiele bardziej tajemniczą formą aktywności, niż większość z nas sobie wyobraża. Może to rodzaj portretu tego, co czeka nas w przyszłym życiu. Szczególny stan świadomości, który osiagamy podczas snów świadomych, może być umiejętnością przydatną do otwierania drzwi w zaświatach. SZYSZYNKA - pełna cudów - trzecie oko Lekcja z Natury
|
Mózg Nie jesteś ani ciałem, mózgiem, umysłem ani myślami - KIM JESTEŚ?
Właścicielem mózgu? Tak naprawdę to raczej my należymy do mózgów niż one do nas. Moje "ja" jest jedną z wielu rzeczy, którą kreuje mózg. Większości z nich nie jestem świadomy. Stworzenie sztucznych umysłów jest nieuniknione. Biorąc pod uwagę możliwości superinteligencji, nasz świat wyda jej się po prostu nudny
Prof. Włodzisław Duch: Przeprowadzono wiele tego typu doświadczeń. Np. w 2007 roku uczeni z Berlina prosili ludzi, by dodawali lub odejmowali od siebie dwie liczby. Obserwując aktywność ich mózgów, mogli przewidzieć, jakie decyzje podejmą nawet o sekundę wcześniej niż sami badani. Widzieli to coś, czego mózg nie zinterpretował jeszcze na tyle dobrze, by pojawiło się w świadomości - wstępne sygnały w obszarach przyśrodkowych i przedczołowych, które są związane z planowaniem pewnych działań. Mózgi zabierają się do takiego planowania dużo wcześniej, niż się nam wydaje. Na ogół pojawia się w nich kilka możliwych scenariuszy, które ze sobą konkurują. Któryś z nich w końcu zwycięża i pojawia się intencja działania, a więc wola.
W naszych mózgach bezustannie zachodzą różne procesy i tylko z niewielu z nich zdajemy sobie sprawę. Odczuwamy różne impulsy do działania, czasem chcemy zrobić coś głupiego, ale powstrzymuje nas przed tym np. poczucie obowiązku.
Neurony, płaty mózgu, pola magnetyczne Czuję się przygnębiony. I chcę się sprzeciwić - co z naszymi ideami, kulturą? Mówił pan, że miłość matczyną warunkuje wydzielanie oksytocyny. Ale kategoria dzieciństwa zaczęła pojawiać się w Europie dopiero w XVI wieku. Wcześniej patrzono na dzieci jak na małych dorosłych, ubierano je w takie same ubrania, tylko w mniejszym rozmiarze. Samą miłość również postrzegano w historii różnie, zależnie od tego, czy pisał o niej Villon czy Houellebecq.
- Nie należy sądzić, że istnieje pełen determinizm genetyczny czy neuronalny. Struktura mózgu determinuje pewne możliwości. Podobnie jest ze strukturą ciała - nie możemy skakać 10 m nad ziemię. Mózg jest tylko substratem, w którym kultura, wychowanie, cała nasza przeszłość niejako rzeźbi. W tym samym kamieniu można wyryć różne rzeczy, ale materia determinuje, co się z nią da zrobić.
Co z opowieściami tych, którzy opuszczali własne ciało i widzieli je z góry np. nad stołem operacyjnym?
- Mózg musi w skrajnych warunkach jakoś sobie radzić. Zauważmy, że te przeżycia mogą być związane z kulturą danego regionu. Hindusi widzieli np. w wizjach bliskich śmierci Ganeszę, boga z głową słonia. Pięć lat temu znaleziono metodę badania tego typu wrażeń. Można je wywołać, sztucznie drażniąc pewne obszary mózgu polem magnetycznym. Wcześniej udało się osiągnąć podobne efekty przy użyciu substancji takich jak ketamina.
Mówiąc krótko - wyjście poza własne ciało to złudzenie?
- Poczucie, że jesteśmy w ciele, zależy od wielu rzeczy. Np. od tego, jak działa nasz układ równowagi i jakie impulsy otrzymuje od niego mózg. Od informacji o stanie napięcia i nacisku, jakie otrzymujemy od mięśni, od tego, jak nasz układ wzrokowy określa odległość od otaczających nas przedmiotów. Ten cały system, który pozwala umiejscowić nasze "ja" w ciele, potrafi się załamać - np. podczas operacji serca, gdy nasz mózg może być niedotleniony. Henrik Ehrsson z University College London pokazał w 2007 r., jak w prosty sposób wywołać taką iluzję: wystarczy oglądać swoje plecy z odległości kilku metrów przez kamerę i okulary. Głaskanie pleców i jednoczesne oglądanie ich kilka metrów przed sobą w ciągu minuty lub dwóch stwarza wrażenie, że jesteśmy tam, gdzie widziane plecy.
Syndrom fałszywych wspomnień doprowadził w latach 70. i 80. do ogromnych nieszczęść. W USA psychoterapeuci wmawiali pacjentom, że byli seksualnie wykorzystywani przez sekty satanistów. Pewnego szeryfa posadzono w 1988 r. za kratki na 20 lat, bo jego dwie córki oskarżyły go o diabelskie obrzędy. Później okazało się, że ów biedny człowiek był tak podatny na sugestię, że wszystko, co usłyszał, uznawał za swoje wspomnienia. To kolejny przykład na to, że nieznajomość naszej biologicznej natury prowadzi do wiary w przesądy.
Jeśli nasza umysłowość zależy jedynie od fizycznego substratu, to być może naukowcom uda się w końcu wcielić w życie wizje reżyserów filmów SF i stworzyć sztuczną inteligencję, robota obdarzonego świadomością?
Co będzie, jeśli stworzymy niedługo zupełnie nową rasę, o wiele potężniejszą od naszej? Czy scenariusze filmów, w których obdarzone świadomością mechaniczne istoty buntują się przeciw swym twórcom, mogą się ziścić?
- Jedyne realne niebezpieczeństwo wiąże się z tym, że roboty mogą być nadużywane przez ludzi, np. do prowadzenia wojen bez strat własnych. Pewne zagrożenie wiąże się również z tym, że w systemie dostatecznie skomplikowanym nie wszystko da się przewidzieć. Popatrzmy choćby na Windows - ile razy zachowuje się nie tak, jak powinien? Stoją za nim miliony linii kodu, więc nikt nie jest w stanie ogarnąć wszystkiego.
Być może nowe istoty biłyby się o własną niezależność, wyzwolenie spod ludzkiego panowania?
- Wątpię. Ludzie posługują się głównie wzrokiem, zależą od struktury swych mózgów, orientują się w przestrzeni trójwymiarowej. Nie ma powodu, by ograniczały się do niej sztuczne umysły. Można sobie wyobrazić, że zaczynają one tworzyć sobie pewne obiekty, tak jak w tej chwili my tworzymy wirtualne światy w rodzaju Second Life. Te obiekty byłyby dla nas zupełnie niezrozumiałe, bo np. cztero- czy pięciowymiarowe.
Naszpikowane podzespołami maszyny będą więc chodzić ze sobą do kina i wcinać pizzę w wirtualnych galeriach?
- (śmiech) Biorąc pod uwagę możliwości takich superinteligencji, nasza kultura wyda im się po prostu nudna. Świat jest dla nas ciekawy, bo jest światem ludzi. Mamy taką a nie inną strukturę mózgu i to decyduje o naszych emocjach. Superinteligencja może dostarczyć nam informacji na różne tematy, poudowadniać mnóstwo ciekawych twierdzeń, ale nie będzie do naszego świata przystawać. Trudno powiedzieć, w jakim kierunku będą dążyć świadome roboty i jakie wyznaczą sobie cele. Magia Umysłu - Hipnoza
TAT TVAM ASI Człowiek, który twierdzi, że wie, co jest dobre dla innych, jest niebezpieczny.
Niech pan dostrzega swój świat jaki jest naprawdę, nie zaś tak jak pan go sobie wyobraża. Rozróżnianie doprowadzi pana do braku przywiązania, brak przywiązania zapewni panu właściwe działanie, właściwe działanie zbuduje wewnętrzny most wiodący do pańskiego prawdziwego bytu. Działanie jest dowodem dojrzałości. Niech pan robi to co powiedziałem pilnie i z wiarą, a wszelkie trudności się rozwieją.
Musi pan obserwować swój świat, zwrócić na niego uwagę i krytycznie go przebadać, rozważyć dokładnie każde pojęcie odnoszące się do niego. Proszę to zrobić.
Zaprzeczaj istnieniu wszystkiego oprócz siebie samego.
Skupienie umysłu na "jestem", na sensie bytu.
Ważny jest tylko stan czuwania. Wystarczy znać prawdę czystej obecności /"jestem"/ i miłości.
Niech pan uwolni się od wszelkich idei o charakterze osobistym, nawet od myśli, że pan jest Bogiem. Utożsamianie się z czymkolwiek nie ma żadnej wartości.
Jeśli pan nie żąda już niczego od świata i od Boga, jeśli niczego już pan nie chce, niczego nie szuka i niczego się nie spodziewa, to stan najwyższy spłynie na pana nieproszony i nieoczekiwany.
Niech pan pozostawi swój umysł w spokoju i patrzy co się dzieje. Niech pan tę jedną rzecz wykonuje dokładnie. To wszystko.
Niech pan widzi to, czym pan jest. Niech pan nie pyta innych i nie słucha co o panu mówią. Proszę patrzeć w swoje wnętrze.
Proszę nauczyć się patrzenia bez imaginacji, słuchania bez zniekształceń. To wystarczy. Niech pan zaniecha nadawania nazw i kształtów temu, co w istocie swej jest bezimienne i pozbawione kształtu oraz zda sobie sprawę z tego, że wszelkie postrzeganie jest subiektywne i że to co jest widziane lub słyszane, dotykane lub wąchane, odczuwane lub myślane, oczekiwane czy wyobrażane, znajduje się w umyśle a nie w rzeczywistości. Dopiero wtedy doświadczy pan spokoju i wolności od lęku. Nawet owo "jestem" składa się z czystego światła i poczucia obecności.
Jeśli będzie pan tylko obserwatorem, nie będzie pan cierpiał. Zobaczy pan, że świat jest tylko przedstawieniem, bardzo interesującym przedstawieniem.
Niech pan spotka siebie, swoją własną jaźń. Niech pan z nią przebywa, słucha jej, będzie jej posłuszny, cieszy się nią stale: proszę o niej stale pamiętać. Nie potrzebuje pan innego przewodnika. Dopóki pragnienie prawdy ma wpływ na pańskie codzienne życie, wszystko jest z panem w porządku. Niech pan żyje swoim życiem, nie raniąc nikogo. Nieczynienie zła jest najpotężniejszą jogą. Szybko zaprowadzi ona pana do celu. Właśnie ją nazywam nisarga-jogą. Jogą naturalną. Jest to sztuka życia w spokoju i harmonii, przyjaźni i miłości. Owocem takiego życia jest samorodne i niewyczerpane szczęścia.
Niech pan nie martwi się tak o innych. Niech pan poradzi sobie najpierw z własnym umysłem. Kiedy zda pan sobie sprawę, że pański umysł jest także częścią natury, dwoistość zniknie.
wybrane teksty Nisargadatta Maharaj TAT TVAM ASI The Joy of Books
|
Joga Sklep & Yoga Shop
JOGA SKLEP - akcesoria do jogi i medytacji oraz sprzęt do fitness i rehabilitacji. MATY DO JOGI - największy wybór - najlepsze ceny!
Joga Sklep Jogina na YouTube
Odwiedź Nas na Twitterze
Odwiedź Facebook i Google +
Polecane Artykuły
Duchowo rozwinięty człowiek nikomu nie szkodziWygoda w asanach
Filozofia Asany
Joga. Anatomia i Praktyka - Recenzja
Kluczowe zagadnienia Jogasutr Patańdżalego
Praktyka własna asan - ważne wskazania cz.2
Uzdrawiająca Moc Jogi
Tęsknota za oddechem
Zaangażowanie w jodze
Terapia dźwiękiem
Wprowadzenie do Jogasutr Patańdżalego
Ezoteryka - duchowy świat wewnętrznej wolności
Reintegracja psychofizyczna poprzez praktykę asan
Joga regenerująca wg metody Judith Hanson Lasater
Joga dla serca
Swami Atmachaithanya - Kerala Indie
Męska joga - czego mężczyźni nie wiedzą o jodze?
Jak rozumieć precyzję w praktyce asan
Portal i Sklep Jogina na facebooku
Jiddu Krishnamurti - Wezwanie do zmiany
Praktyka własna asan - ważne wskazania
Zdrowie i uroda z Ayurvedą
Lecznicze działanie jogi
Choroba nowotworowa a joga terapeutyczna
Jogin w kościele
Nie jesteśmy właścicielami tego co tworzymy
Metodyka nauczania vinyasa jogi
Joga na Uniwersytecie Trzeciego Wieku
80.urodziny joginki Zofii Kopczyńskiej
Pomoce do Jogi w Artykułach
MATY DO JOGI SPEZIAL
MATA EXTRA
MATY DO JOGI SURJA
MATA DO JOGI ASANA
Mata Khushi z kolcami do masażu i akupresury
Pokrowce na maty czy plecaki jaki wybrać?
Luksusowe maty do jogi z kryształkami Swarovskiego
Światło Jogi Tomasza Lisa na biznes SKLEPU JOGINA
Szkoły Jogi w Polsce
Polecane akcesoria do Jogi
Maty do Jogi
Tanie maty do jogi dla początkujących i nie tylko
Mata Fitness
Rewelacyjna mata do Klubu Fitness tania i trwała
Maty Ekologiczne
Maty przeznaczone dla alergików bez ftalanów
Stylowe Pomoce do Jogi
Specjalne wzornictwo wyróżniające się produkty
Pokrowce na Maty
Zabezpieczają maty w trakcie transportu
Plecaki na Maty
Eleganckie i praktyczne zamki firmy YKK
Paski do Jogi
Różne długości i szerokości ładna gama kolorystyczna
Przepaski na oczy
Zrelaksujesz nimi zmęczone oczy pogłebisz relaks
Poduszki Medytacyjne
Poduszki do siedzenia różne rozmiary i kolory
Maty do Medytacji
Maty do medytacji kokosowe i bawełniane
Bolster - Wałki do Jogi
Wałek pod kręgosłup to wygodna praktyka asan
Yogi Tea Herbaty
Herbaty ziołowe z ekologicznych upraw
Kadzidełka Japońskie
Kadzidełka o wyjątkowych subtelnych zapachach
Kadzidła Nag Champa
Kadzidła oceniane jako jedne z najlepszych
Pianki do Jogi
Lekkie i praktyczne duże możliwości zastosowania
Kostki, Klocki do Jogi
Klocki drewniane oraz z korka w kilku rozmiarach
Koce do Jogi
Bardzo dobre gatunkowo wełniane koce do jogi
Książki o Jodze
Tematyka: Joga medytacja zdrowie duchowość
Literatura ezoteryczna
Księżki wiedzy ukrytej alchemia duchowości
Materace relaksacyjne
Maty do masażu ciała akupresura 8 820 punktów
Piramidy Yantra
Duże i małe piramidy miejsce mocy w domu!
Suplementy Diety
100% Naturalne ziołowe preparaty wzmacniające






















